dym

Co się stanie, gdy Los Angeles i Londyn przeniosą się do Polski?

Hmmm, ktoś może pomyśleć, że to bardzo ciekawa perspektywa. Bo mamy do czynienia dwiema bardzo ciekawymi destynacjami.

Problem z czystym powietrzem

Z miejscami, które co roku odwiedzają miliony ludzi z całego świata. No i teraz pytanie, jak te dwa miasta miałyby się pomieścić w naszym kraju, no i przede wszystkim gdzie miałyby się znaleźć? Czy zastąpią istniejące miasta na mapie Polski? Hmm, mogłoby to być dosyć ciekawe. Tymczasem jednak, niestety nie jest to wizja futurystycznej, ciekawej relokacji Londynu i LA. Te dwa miasta nieprzypadkowo znalazły się w tytule i wprowadzeniu. Bo temat przewodni niniejszego wpisu to wcale nie turystyka i teleportacja wielkomiejskich ośrodków. Chodzi o coś, co od pewnego czasu nastręcza naszym obywatelom wielu problemów – czyli – o smog. Skąd więc nawiązanie do wyżej wspomnianych miast? A no stąd, państwo drodzy, że mamy do czynienia z podziałem smogu na dwa główne rodzaje. Chodzi o smog typu – uwaga – londyńskiego, no i – tu też pewnie zero zaskoczenia – smog typu Los Angeles. Czym różnią te rozsławione nazwy, w kontekście tak dużego problemu z zanieczyszczeniami powietrza, z jakim borykamy się na chwilę obecną w naszym kraju? A więc – pierwszy typ smogu pod kątem swojego składu stanowi moderczo-zabójczo-trujący koktajl na bazie następujących składników. Po pierwsze, jest to tlenek siarki, a także tlenki – azotu oraz węgla. Do tego dochodzi jeszcze mocny akcent – sadza. Oraz różnego rodzaju pyły. Co do składników drugiego smogowego „drinka”, mamy do czynienia z bardzo wielu węglowodorów, a także z tlenków węgla i azot. Pierwszy z nich przeważnie mamy w sezonie zimowym, tam gdzie intensywni wykorzystuje się inwersję temperatur oraz sztuczne ogrzewanie różnego typu. Drugi z nich to opcja charakterystyczna dla letnich miesięcy i stref, w których panuje klimat tropikalny.

smog

O smogu wiemy niewiele

Prawda jest taka, że warto generalnie znać podstawowe wiadomości o smogu, nawet jeżeli ktoś chce sobie dać spokój z tak zwanym przejmowaniem się środowiskiem, no to ludzie! Dzisiaj mamy od czynienia z coraz bardziej poważnymi problemami, których ignorowanie będzie się przekładało potem tylko i wyłącznie na narastającą i nakręcającą się spiralę problematycznych czynników. Warto także podkreślić, że jesteśmy tutaj na pozycji przegranych., bo póki co w skali Europy wypadamy jak bardzo niedouczony, ignorujący temat kraj. A przecież tak aspirujemy do bycia państwem nowoczesnym i podążającym za innowacyjnymi trendami w wielu dziedzinach gospodarczych. W tym – także w przemyśle, który jest pośrednim winowajcą w kwestii problemu smogu.